Wine pairing to prawdziwa sztuka. Wino musi dobrze towarzyszyć potrawom, nie przyćmić ich, ale też nie zginąć przy daniu. Połączenia mogą opierać się na zasadzie podobieństw lub kontrastów. Chcecie się dowiedzieć, jak dobrze łączyć wino i jedzenie? Podpowiadamy od czego zacząć!

Wino nie tylko jako aperitif

Jaki jest bardzo często spotykany błąd w wine pairingu? Że w Polsce prawie go nie ma! Poprzez (wciąż jeszcze) nisko rozwiniętą kulturę picia wina w Polsce, najczęściej pijemy wino jako aperitif. A niestety nie docenimy potencjału wielu win, jeśli odpowiednio nie połączymy ich z potrawami. Wina z wysoką kwasowością lub mocno taniczne mogą nie odpowiadać nam solo, za to w odpowiednim towarzystwie mogą nas bardzo pozytywnie zaskoczyć! Inne za to mogą być pite samodzielnie, ale w połączeniu z jedzeniem ukażą nam swoje nowe oblicze (lub też zmienią oblicze przyrządzonej przez nas potrawy)! Wino jest wspaniałym dodatkiem do jedzenia, naprawdę warto próbować różnych połączeń i szukać swoich ulubionych.

Jak zacząć łączyć wino i jedzenie?

Słyszeliście zasadę białe wino do białego mięsa, czerwone wino do czerwonego mięsa? Zapomnijcie o niej! Czy jest ona błędna? Nie do końca. Po prostu może mocno ograniczać nasze wybory. Poniżej 6 zasad, czym kierować się przy wyborze wina do potrawy – nie koniecznie patrząc na sam kolor mięsa!

Zasady łączenia jedzenia z winem

  1. 1. Wybieraj wino o podobnej intensywności co potrawa. Wino nie może przyćmić jedzenia, a jedzenie – wina!


  2. 2. Wino powinno mieć odrobinę wyższą kwasowość niż danie. Wina o wyższej kwasowości mogą nie być tak dobre solo, za to cudownie będą towarzyszyć potrawom!


  3. 3. Wino powinno być słodsze niż jedzenie (ważna zasada zwłaszcza w przypadku dobierania win do deserów).


  4. 4. Tłuste potrawy doskonale łączą się z tanicznymi winami.


  5. 5. Zwracaj uwagę na sosy – to do nich najlepiej jest dobierać wino.


  6. 6. Dobrze sprawdzają się połączenia regionalne. Do francuskiego dania dobierz francuskie wino, do toskańskiego sera – wino z Toskanii!


Może Cię zainteresować:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.